
Niepubliczny Stomatologiczny Zakład Opieki Zdrowotnej
ul. Powstańców 1
43-174 Łaziska Górne
tel. 32 737 00 83
www.nszoz.com.pl
stomatolog@nszoz.com.pl
Humor z fotela
U dentysty w fotelu siedzi przerażony mężczyzna:
- Panie doktorze, jeszcze jedno pytanie. Czy na pewno potrafi pan bezboleśnie wyrwać ząb?
- No, nie zawsze. Tydzień temu, na przykład, podczas wyrywania zwichnęłem sobie rękę.
Przychodzi Babcia do dentysty i mówi:
- Panie doktorze, te zęby, co mi je Pan wstawił to mnie strasznie bolą ...
A lekarz na to:
- Przecież mówiłem Pani, że będą jak prawdziwe...
W gabinecie na fotelu siedzi pacjent z otwartymi ustami, dentysta pracuje nad jego zębami.
-Co słychać u pana żony? -pyta dentysta.
-ble ghy wmyn - odpowiada pacjent.
-O zrobiła prawo jazdy. A co u dzieci?
-wlymi gnyfy mlio.
-Najstarsze ma 13 lat, patrz pan jak ten czas leci. Dobrze proszę popłukać i wypluć.
-Panie doktorze kiedy następna wizyta? - pyta pacjent.
-Słucham?
-Kiedy mam przyjść!!!??
-Nie rozumiem...
-wzsmi ghle?
-Aaa, za tydzień w środę o 8.
Pacjent ze świeżą plombą w zębie wstaje z fotela i pyta dentystę:
- Ile płace?
- Trzysta złotych.
- Jak to? Przecież przed kwadransem pan doktor mówił, że sto złotych!
- Owszem. Ale pan swoim krzykiem wypłoszył z mojej poczekalni dwóch pacjentów!
Przychodzi pacjent do dentysty:
-Dzień dobry, mam pewien problem...
-Słucham, jaki problem ?
- Wydaje mi sie, ze jestem ćmą...
- Hm, to panu jest potrzebny psychiatra a nie dentysta!
- Wiem.... Ale u pana paliło się światło...
Dentysta przygląda się banknotom, którymi przed chwilę zapłacił pacjent.
- Proszę pana, zapłacił mi pan fałszywymi banknotami!
- A czy pan wstawił mi prawdziwe zęby.
Kowalski po raz pierwszy od kilku lat spóźnił się do pracy. Ze strachem w oczach, kwadrans po 8.00 wszedł do budynku. Od razu wypatrzyły go czujne oczy szefa.
- Żeby mi to było ostatni raz, panie Kowalski ..., dzisiaj upomnienie, a następnym razem wynocha z roboty, tylko ważne względy mogą pana usprawiedliwić.
Niestety, historia lubi się powtarzać i gdzieś po miesiącu Kowalski budzi się, patrzy na zegar i własnym oczom nie wierzy ... godzina 9.00. To cale 60 minut spóźnienia!
Migiem ubiera się i po drodze obmyśla usprawiedliwienie. Wymyślił, że pójdzie do stomatologa i żeby było widać wyrwie sobie zęba, najlepiej z przodu jedynkę, a może i dwójkę. Wpada do prywatnego gabinetu, budzi jeszcze śpięcego lekarza i na progu krzyczy, że będzie rwał sobie dwa zęby. Kiedy zasiadł w fotelu stomatolog grzecznie pyta, co usuwamy, na to Kowalski górną jedynkę i dwójkę. Lekarz nie pyta dlaczego i po chwili wyrywa dwa zęby Kowalskiemu. Kowalski po zabiegu chcęc uregulować należność pyta dentystę:
- Ile się należy ?
- Normalnie 200 zl, ale dziś, w niedzielę, biorę 300 zl.
Z gabinetu dentysty wychodzi chłopiec. Podchodzi do niego mama i pyta:
- Tak bardzo cię bolało?
- Nie. To krzyczał dentysta, gdy ugryzłem go w palec!
Przychodzi pacjent do dentysty:
- Ależ od pana czuć alkohol! - mówi oburzony stomatolog.
- To dlatego, że przykładałem go sobie na bolący ząb!
- A od dawna boli?
- No, już jakieś cztery lata...
- Panie doktorze. Usunął mi pan nie ten ząb, który mnie boli, tylko sąsiedni.
- Nic nie szkodzi, ten też kiedyś zacząłby pana boleć!
Sędzia siada na fotelu dentystycznym i mówi do dentysty:
- Czy przysięga pan, że wyrwie mi ząb, cały ząb i tylko ząb?
Kolega pyta znanego stomatologa:
- Jak zatytułowałeś pierwszą część swoich niedawno wydanych pamiętników?
- "Oko za oko, ząb za ząb".
- A jak nazywać się będzie część druga?
- "Samotny biały kieł".


